Copyright © 2017 Selsey Polska

Najnowsze posty

It’s garden time!

Kwiecień 3, 2017 Komentarze (0)

Ogród to marzenie wielu z nas, również moje. Ci szczęśliwcy, którzy moja cieszyć kawałkiem własnego trawnika zapewne doceniają go i starają się jak najsensowniej go wykorzystać. Właściwie sam fakt posiadania skrawka ziemi jest cudowny i sama możliwość położenia się na nim i patrzenia w chmury wydaje mi się sielankowa.

(więcej…)

Visiting Annika von Holdt’s apartment

Marzec 30, 2017 Komentarze (0)

To mieszkanie to prawdziwy manifest kobiecości. Takiej powściągliwej, subtelnej,  delikatnej. Bowiem wnętrze kobiece niekoniecznie musi tonąć w pastelach, różowych muślinach, koronkach, falbankach i florystycznych motywach. Czasem to po prostu drobne akcenty, które definiują całość w sposób jednoznaczny.

(więcej…)

Spring is here! Pimp up your balcony!

Marzec 20, 2017 Komentarze (0)

Niewielu z nas może cieszyć się własnym kawałkiem ziemi, ale większość dysponuje minimalnym choćby balkonem. Zima nie jest dla balkonów łaskawym czasem – zwykle zapomniane, lekko zagracone, może nawet ze stojącą gdzieś w rogu osypaną z igieł choinką, którą zamierzamy wyrzucić, ale kiedy to nastąpi, tego nikt nie wie. Na szczęście po każdej zimie przychodzi wiosna, a wraz z nią kopniak energii i imperatyw działania!
Szukając balkonowych inspiracji naumyślnie skupiłam się na tych mini-przestrzeniach. Bo zaaranżować fajnie dużą przestrzeń to znacznie łatwiejsze wyzwanie niż w przypadku trzymetrowego grajdołka. Tymczasem – wierzcie mi na słowo – każdy balkon ma w sobie potencjał i nawet jeśli jedyne co możemy na nim zrobić do wypić kawę w pojedynkę patrząc w chmury, to dla tego rytuału warto balkonową przestrzeń mieć i pielęgnować.

 

(więcej…)

My vintage furniture make-overs!

Marzec 2, 2017 Komentarze (0)

Od dawna nosiłam się z postem o moich DIY, ale kiepskie zimowe światło nie było sprzymierzeńcem sesji zdjęciowych. Wreszcie jednak nastało przedwiośnie (a ja chcę wierzyć, że wręcz wiosna), a dzień stał się dłuższy i jaśniejszy.
Każdy ma swój własny barometr wiosennej aury. Niektórzy wylegają na biegowe ścieżki, przechodzą na drakońskie diety, okupują salony piękności, a ja zamykam się w garażu. Ponieważ buty do biegania są moimi wiernymi towarzyszami przez cały rok, a diety i piłowanie paznokci nie leżą w kręgu moich zainteresowań, chwytam za szlifierkę, klej stolarski i wałek do malowania. Zimą moją piwnicę zapełniło kilka staroci. Kredensik, upolowałam na portalu second-hand za równowartość butelki Prosecco, krzesło znalazłam obok śmietnika.
Meble były w naprawdę kiepskim stanie – blaty kredensu, czego nie widać na zdjęciu, oklejone był okropną drewnopodobną okleiną, bo miały ubytki w fornirze, a krzesło, nie dość że było brudne (lakier odprysł, brud zamieszkał w porach drewna) to jeszcze miało rozchybotane oparcie.
Jakie działania były niezbędne ?

(więcej…)

Visiting Jess Levitz apartment

Luty 28, 2017 Komentarze (0)

Im więcej oglądam pięknych wnętrz, tym wyraźniej widzę o co w tym wszystkim chodzi. Jest zasadnicza różnica pomiędzy wnętrzem, które podziwiamy i wnętrzem, w którym chcielibyśmy się znaleźć. Nierzadko obie opcje mogą iść w parze. Ale często tak nie jest. Te podziwiane to zwykle wnętrza tak zwane katalogowe. Nic tu nie jest przypadkowe, począwszy od bazy, na detalach skończywszy. Wszystko ułożone pod linijkę, jeśli w kadrze zaistnieje jakiś przedmiot typowo użytkowy, możemy być pewni, że jest przynajmniej dizajnerski. Natomiast wnętrza takie, jak to, które dziś pokażę sprawiają, że chcę poznać ich właścicieli. Chcę do nich wpaść w południe na kawę i tosta, a wieczorem z butelką wina. Chcę wysiadywać ich kanapę i przeglądać ich kolekcję książek.
Tak to właśnie działa, gdy wnętrze staje się domem.   (więcej…)