Copyright © 2017 Selsey Polska

Najnowsze posty

Włoskie wnętrza – jak naprawdę mieszkają Włosi?

Lipiec 19, 2018 Komentarze (0)

Oczywiście można wpisać powyższą frazę w wyszukiwarkę, przeszukać Pinterest w tę i z powrotem i poznać styl włoski na podstawie mniej lub bardziej trafionych obrazków. Można też zbadać temat od podstaw – pojechać do Włoch i spać w prawdziwych mieszkaniach i domach Włochów! 🙂 O ile kilka postów wstecz pokazywałam Wam absolutnie odjechane destynacje i apartamenty wakacyjne, które proponuje topowy serwis podróżniczy Airbnb, o tyle dziś opowiem Wam, jak cennym źródłem wiedzy bywa i jaka jest jego niewątpliwa przewaga nad hotelem.
Oczywiście rzecz jest nie dla wszystkich – osoby preferujące na wakacjach anonimowość, na przykład z powodu bariery komunikacyjnej w obcym języku (moja siostra!), powiedzą, że nie ma jak to hotel, gdzie meldujesz się, wymeldowujesz i nikt nic do ciebie nie gada. Druga sprawa to ryzyko, że dana miejscówka nie wypadnie tak, jak sobie to wyobraziliśmy. Ja jednak uważam, że jedno i drugie warto wziąć na klatę i przełamać się. Bo to, co przywozisz z takiej podróży to prawdziwy kapitał.

Moj wielkie włoskie wakacje obejmowały dokładnie osiem miejscówek, z czego połowę stanowiły miasta, a drugą połowę prowincja. Gościłam między innymi u szalonej Chorwatki, która dawno temu wyszła za Włocha i stała się bardziej włoska niż pizza i ravioli, u toskańskiego lekarza pediatry i jego czarnoskórej żony pochodzącej z Ugandy, u braci winiarzy-pszczelarzy, którzy poili mnie swym winem i karmili miodem. Fakt, że zajmowałam miejsce wydzielone w ich domach pod kątem turystów niewiele zmieniał, bo bywałam zapraszana do ich prywatnych domostw, a to na kieliszek czegoś mocniejszego, a to żeby po prostu pogawędzić. Na tej podstawie wysnułam pewne obserwacje, którymi się tu dziś z Wami podzielę.

Włosi mają ściany praktycznie wyłącznie białe, a podłogi wyłożone terakotą lub kamienne. Nie inwestują w deski, panele, a tym bardziej w wykładziny. Podłoga ma być chłodna i przyjemna dla stóp. (Oraz łatwa w utrzymaniu w czystości). Włoskie wnętrza mają koić i być schronieniem po gorącym dniu. Włosi kochają klasykę. Ciężkie, nierzadko kolonialne meble z ciemnego drewna, kredensy, bufety, skórzane sofy i fotele. Często są to prawdziwe antyki, Włochów nie brzydzą jednak meble stylizowane na antyki. Lubią też styl pałacowy, jakby żywcem przeniesiony z florenckiej Galerii Ufizzi. Przepadają za akcentami takimi jak: kominki, złote detale, pikowania. Lubią aksamitne obicia i połyskujące materiały oraz bogato zdobione ramy luster i obrazów. Wreszcie – przepadają za nowoczesnością: geometryczna forma, monochromatyzm, tworzywo, szkło i chromowane wykończenia to często pojawiające są tam motywy. Jeśli chodzi o rośliny – najwięcej odnotowałam roślin z rodziny palmowatych, sukulentów oraz drzewek cytrusowych. Co ciekawe – obecna u nas moda na monstery, fikusy i rośliny wiszące nie jest szczególnie wyraźna w Italii. Być może dlatego, że fikusy mają w formie żywopłotu przy przystanku autobusowym. ;))

Gdybym miała podać jeden styl który stanowi kompletnie przeciwieństwo wszystkiego, co widziałam we Włoszech, powiedziałabym bez namysłu – styl skandynawski. Fajnie, bo to właśnie kręci mnie w poznawaniu świata – również świata wnętrz – różnorodność!


Gdzie to można kupić?
narożnik > seria Willare > stolik > dywan > fotel > lampa stojąca > globusy

 

Gdzie to można kupić?
Narożnik > seria Futura > fotel > dywan > gazetniki  > regał > lampka 

Gdzie to można kupić?
Sofa > stolik > fotel > dywan > lustro  > lampion > lampa > biokominki

 

4 wnętrzarskie must-have tego sezonu!

Lipiec 16, 2018 Komentarze (0)

Specjalnie na Wasze życzenie cztery wnętrzarskie must-have’y! Macie je już w swoich domach? 😉

  1. Złote dodatki i dekoracje
    Nadszedł ten moment, by pożegnać miedź i przywitać szykowne i wytworne złoto! W tym sezonie odcień ten pojawi się głównie w formie dodatków, które najokazalej będą prezentować się w surowych, nowoczesnych wnętrzach oraz w zestawieniach z ciemnymi i głębokimi odcieniami granatu, zieleni oraz czerwieni. Na jakie złote dodatki i dekoracje najlepiej postawić? Przede wszystkim warto skupić się na: lampach, stolikach kawowych i nocnych, obrazach, ramkach, świecznikach, a także tekstyliach ze złotymi printami.fot: sfgirlbybay.com, wayfair.com, outthereinteriors.com

    Lampa Provence regulowana , Plakat MakeupZestaw poduszek dekoracyjnych Sunny Pineapple , Lampa Old Park Antique BrassKomplet kubków LuksusZestaw poduszek dekoracyjnych Monochrome CalmLampa podłogowa GravityZegar ścienny Plug inn,
  2. Ciemne odcienie drewna
    Białe i jasne sosnowe meble były z nami wiele lat za sprawą skandynawskiego designu, któremu ciężko się oprzeć. Natomiast w tym i najbliższych latach będziemy wybierać ciemne, orzechowe odcienie drewna. Co bardziej interesujące ten trend też przyszedł do nas z północy!fot: kitchen-equipments.co.uk, roomed.nlWieszak BallBiurko KalmarStół CopineHoker 38Krzesło BonitoKrzesło NugatStolik kawowy Rosin
  3. Miękki jak aksamit
    Meble tapicerowane przechodzą istną rewolucję za sprawą dwóch wyjątkowych materiałów. Fotele, krzesła, sofy i narożniki obite aksamitem lub welurem to jeden z najczęściej pojawiających się i wyszukiwanych fraz w internecie! Wróżę temu trendowi wspaniałą przyszłość i trzymam za niego mocno kciuki!fot: swoonworthy.co.uk, essentialhome.eu, anthropologie.comKanapa VelvetKrzesło MPC rod tapKrzesło MPA wood tapKrzesło AdelFotel MalmoKrzesło MPA rod tapFotel Swan
  4. Marmur
    Już od dłuższego czasu (ba! nawet od kilku lat) przekonuje o wielkości tego materiału nad innymi 😉 Marmur to synonim elegancji i wyrafinowania. Dobrze łączy się z innymi materiałami i kolorami. Stanowi wyrazisty motyw nie tylko jako kamień, ale także jako deseń inspirowany naturą.fot: filmimarlik.com, thedesignfiles.net, @nadjamini
    Włoska komoda MarbleWłoski stół rozkładany RomaWłoska ława MarbleLampa Loft MarbleWłoska szafka na buty MarbleZestaw poduszek dekoracyjnych Shine like a Diamond

Tulum Style – Meksykańska odmiana boho

Lipiec 13, 2018 Komentarze (0)

Styl boho zarówno w modzie, jak i wnętrzach odgrywa ważną rolę i wciąż jest jednym z bardziej popularnych i lubianych przez nas stylów. Boho narodziło się w XVII wieku we Francji. Tuż po rewolucji wielu artystów straciło swoje majątki i sytuacja życiowa zmusiła ich do zdecydowanie mniej wystawnego, wręcz minimalistycznego stylu życia. Noszenie starych i zniszczonych ubrań i częsta zmiana miejsc to była ich nowa codzienność. Mieszkania, w których żyli, często w wieloosobowych grupach były urządzane tylko z dostępnych rzeczy – eklektycznie z charakterystyczną dla artystycznych osobowości nonszalancją. W taki sposób narodziła się zupełnie nowa warstwa społeczna ówczesnej Francji- la bohème. W późniejszym romantyzmie styl ten został doceniony i zyskał miano oryginalnego i wyjątkowego. Natomiast pod koniec lat 60′ XX wieku zmienił swoje oblicze i zyskał nową nazwę – hippie.

Na czym polega magia boho i czym właściwie jest? Otóż styl ten bazuje przede wszystkim na łączeniu z pozoru niepasujących do siebie rzeczy i materiałów, według własnego gustu i preferencji. Każdy z nas może być artystą! Sięgając samego źródła, styl boho to wolność i niezależność w wyrażaniu siebie i otoczenia, w którym żyjemy. Nie zapominajmy o wygodzie! Jest ona bardzo ważna, stąd mnogość materiałów i wszelkich tekstylni. Urządzając wnętrze w stylu boho możemy pozwolić sobie na szczyptę szaleństwa! Nie musimy zważać, by trzymać się jednego wzoru lub koloru. Wszystkie sentymentalne przedmioty i pamiątki z wakacji są tu mile widziane. Naturalne materiały wiodą tu prym, a rośliny dopełniają całą kompozycję.

Tulum Boho Styl
Żwawym krokiem zbliżamy się do naszego gwoździa programu – Tulum Style 🙂 Styl boho każdego roku ewoluuje, pojawiają się jego kolejne wcielenia i odmiany, bo ludzie na całym świecie kochają go i pragną jeszcze więcej w swoich domach i szafach. Tulum to miejscowość położna w Meksyku, na półwyspie Jukatan. Słynie z najpiękniejszych na świecie plaż, zagubionych w dżungli ruin starożytnych świątyń Majów i Azteków, bliskości lasów tropikalnych, pustyń z kaktusami i głębokich kanionów. Miasto jest też znane z niesamowitych rezydencji i apartamentów, urządzonych w typowej dla tego regionu odmianie boho! Wnętrza tamtejszych domów i hoteli to dość oszczędna interpretacja stylu francuskiej bohemy, natomiast bardzo bogata w naturalne materiały, takie jak wiklina, drewno i kamień. Tulumskie pomieszczenia są dość minimalistyczne, ale nie pozbawione artystycznego misz-maszu. Przestrzeń odgrywa tu kluczową rolę. Zobaczcie sami! 🙂


fot: ideasgn.com, tumblr.com, galmeetsglam.comfot: trendhomy.com, ahouseinthehills.com
 fot: designcomb.com, pinimg.com fot: @anotherfeather, tablethotels.com, venuereport.com
Lampa z papierowej plecionkiWiklinowy lampion 48 cmWiklinowy lampion 42 cmDywan okrągły z frędzlamiPoduszka Devon GoldPoduszka WinfordPoduszka HurricaneWazon GigantKosz metalowy Stolik kawowy MarlaStołek obłożony plastrami drewna

5 magicznych noclegów na Airbnb, w których warto się zatrzymać!

Lipiec 4, 2018 Komentarze (0)

Gdzie w tym roku spędzimy wakacje?  To pytanie, które często pada z moich ust zaraz po Nowym Roku 🙂 Kocham wakacje, uwielbiam wyjazdy i nie mogę żyć bez ich planowania 😉 Oprócz destynacji dość istotny jest nocleg. Ważne, by miał super lokalizację i standard, który akceptuje. Jeśli do tego wszystkiego zostanie dodane jeszcze „to coś” ( mam na myśli taki pierwiastek, który sprawia, że włosy mi stają dęba na sam jego widok), to jestem w raju…

Airbnb to serwis, który z założenia jest ekonomicznym i oszczędnym sposobem podróżowania. Natomiast ma w swojej ofercie kilka naprawdę niesamowitych, jedynych w swoim rodzaju noclegów. Wertując ofertę serwisu trafiłam na kilka miejsc, które zapierają dech w piersiach! Chce się podzielić z Wami tymi miejscami, gdyż grzechem jest trzymanie tego tylko dla siebie 😉

1. Dom Seashell w Meksyku

Ta pozycja na Arbnb szybko zyskała miano kultowej- wcale mnie to nie dziwi. Dom należy do braci architektów Raquel i Eduardo Ocampo, którzy zaprojektowali ten budynek. Na co dzień opiekują się nim córki gospodarzy. Miejsce zachwyciło mnie swoją niecodzienną i dość oryginalną formą oraz wystrojem. Jak sama nazwa wskazuje wszystko tu ma kształt i fakturę muszli. Dom mieści się na klifie z dala od turystycznej strefy na wyspie Isla Mujeres. Z okien rozpościera się widok na Morze Karaibskie, a do najbliższej plaży jest zaledwie 15 minut.

2. Dom rybacki Cave House na Santorini

Bardzo gustownie odrestaurowana stara rybacka jaskinia, położona w prestiżowym miejscu na klifie w wiosce Oia, która ofiaruje nieziemskie widoki, które zazwyczaj można obserwować tylko w sieci lub (jak to w moim przypadku bywa) na kontach instagramowych gwiazd 😉 Dom znajduje się dosłownie na zwisającym z klifu, 150 metrów nad poziomem morza! Starannie odrestaurowana posesja oprócz klimatycznych, białych pomieszczeń oferuje również prywatny basen oraz jacuzzi z widokiem na morze i całą wioskę Oia. Więcej chyba nie potrzebuje 😛

3. TREEhouse w Toskani

Dom na drzewie w wersji delux pod samą Florencją. Jak zapewniają właściciele pobyt w ich „domku” to esencja włoskiego relaksu. Drzewa oliwne, kuchnia na świeżym powietrzu i rodzinny styl życia z dala od rytmu pracy.
Przekonali mnie! 🙂

4. Wieża zegarowa St. Pancras w Londynie

Jak wielu z Was spało w prawdziwej dziewiętnastowiecznej wieży zegarowej w samym centrum Londynu? Od kiedy trafiłam na ten obiekt, to pragnę tam spędzić chociaż jedną noc! Sam budynek robi ogromne wrażenie, natomiast wnętrza to już szczyt moich wnętrzarskich marzeń! Doskonałość pod każdym względem.

 5.  Apartment LOFT w Berlinie

Taką mam naturę, że kocham przestrzeń i wnętrza z historią, dlatego też zestawienie nie mogło się obyć bez loftu 🙂 W tym lokum można naprawdę poczuć klimat opuszczonej fabryki. Minimalistyczne wnętrza, znikome ilości nowych przedmiotów i zewsząd wydobywająca się historia tego miejsca. Mieszkać tu to ciekawe doświadczenie i gratka dla prawdziwych koneserów wnętrz! Polecam 🙂

Wszystkie zdjęcia pochodzą z serwisu www.airbnb.pl

Must-have ślubu w plenerze

Czerwiec 28, 2018 Komentarze (0)

Fajnie być starszą siostrą. Po pierwsze dlatego, że jest się niekwestionowanym autorytetem, co mile łechce próżne ego. Przychodzą te dwie smarkule i pytają: a ty też tak miałaś? Owszem, miałam. I one już uspokojone. Po drugie można ponownie przeżywać różne ważne wydarzenia. Pierwsze miłości, zaręczyny, śluby, ciąże, dzieci.
Aktualnie mam na tapecie nawet nie ślub, ale śluby. Obie siostry bowiem postanowiły wypowiedzieć sakramentalne TAK w tym samym roku. Na szczęście każda ma inną wizję i nie wchodzą sobie w paradę. Mam zatem na pulpicie dwa foldery. W jednym kolekcjonuję inspiracje dla A., w drugim dla B. Jest tego trochę.

Jedna z moich dwóch sióstr pojechała po bandzie i postanowiła zrobić wesele w plenerze. Każdy, kto zamieszkuje naszą wspaniale umiarkowaną, a zatem nieprzewidywalną, szerokość geograficzną zdaje sobie sprawę jak bardzo ryzykowny to plan. B. jest osóbką o mocnych nerwach. Twierdzi, że kto nie ryzykuje ten nie pije szampana. Znalazła miejsce w którym od biedy całość imprezy będzie można przenieść pod dach, ale ogolnie jest nastawiona na weselenie się pod chmurką. Urodziła się w czepku, myślę, że jak zwykle jej się pofarci.

No a skoro obcuję z tymi pięknymi, romantycznymi obrazkami, postanowiłam podzielić się nimi i z Wami. Bo outdoor wedding party to rzecz naprawdę spektakularna wizualnie. Dlatego, jeśli jesteś osobą równie mocnych nerwów, co moja siostra i ślub na powietrzu jest twoim marzeniem od zawsze, koniecznie rzuć okiem na te zdjęcia. Lista weddingowego must-have na pewno musi obejmować trylion punktów świetlnych. Tu nie ma że boli. Sznury żarówek muszą być i kropka. W roli świetlnych girland mogą też doskonale sprawdzić się zwyczajne lampki choinkowe, jednak zamawiając przez internet zwróćcie uwagę na to by były dostatecznie długie (min. 200 punkcików), by były na przezroczystym lub względnie białym kablu, oraz by biel miała odcień ciepły (zamówiłam kiedyś zimne i choinka dawała efekt prosektorium, true story).  Przydadzą się również wszelkie świecznki, podstawy pod tealighty, lampiony, latarenki. Można je położyć na podłodze albo podwiesić na przykład na gałęziach drzew. No i koniecznie – dużo zielonego. Jest sezon, więc warto z niego skorzystać. Łąki aż kipią od rozmaitego kwiecia. Na przykład taka Trybula Leśna – ten niepozorny kwiatek traktowany jest jak chwast, a tymczasem przepięknie wygląda w wazoniku (słoiku? szklaneczce?). Warto poszukać dziko rosnących liści paproci, bluszczy i innych pnączy. Będą świetnie wyglądały jako dekoracja stołu. Cudownie prezentują się też dzikie dzwonki – teraz jest ich czas, ja ostatnio przyniosłam z porannego joggingu całe ich naręcze. No i faktycznie – rada najważnieja: warto mieć miejsce, do którego można zwiać. Wesele w szczerym polu odradzałabym serdecznie, choć na pewno jego potencjał fotofragiczny przewyższa wszystkie zadaszone.

Tak czy siak strasznie miło się patrzy na te obrazki. Są sumą romantyzmu, młodości, szaleństwa i wielkiego, czystego uczucia.

fot. theweddingplaybook.com, stylemepretty.com, whimsicalwonderlandweddings.com, rockmywedding.co.uk, ivingly.com, ilikethatlamp.com, nouba.com, ww.brit.co

Organizujesz przyjęcie weselne na powietrzu? To może ci się przydać!
Krzesła duchy > stolik składany > outdoorowe dywaniki > cotton ballsy > dekoracje led > lampiony > porcelana i tace > wazony > żarówki na kablu