Copyright © 2017 Selsey Polska

Najnowsze posty

Z wizytą w świątecznym domu Kim van Rossenberg

Grudzień 7, 2017 Komentarze (0)

Dom w czasie świąt to zupełnie inna kategoria. Dom świąteczny to kwintesencja domowości, przytulności i ducha hygge. Z takiego domu nie chce się wychodzić, a puchaty koc, sterta poduch, czajnik z herbatą i rozpalony kominek urastają do rangi największych luksusów świata. Bo właściwie czego nam jeszcze więcej potrzeba?

Holenderska stylistka wnętrz i publicystka Kim van Rossenberg zdaje się być podobnego zdania. Jej dom to ostoja spokoju, dobrej atmosfery i stylistycznego luzu. Ten styl nazywam niewymuszonym. Nie ma tu miejsca na obsesyjne ustawianie przedmiotów w idealnym szyku, a jednocześnie jakimś cudem wszystko idealnie współgra. Dominuje biel, przełamana gdzieniegdzie czernią i ciepłym, naturalnym drewnem. Innych akcentów kolorystycznych właściwie brak. Można by śmiało rzec, że wnętrza charakteryzuje minimalizm, ale na pewno nie asceza. Jest tu sporo elementów dekoracyjnych, niektóre całkiem nonszalanckie i nieporadne, jakby uczynione ręką dziecka (szopka w skrzynce po owocach).

Uwodzi prawdziwy ogień w kominku, drwa w metalowym koszu, tapeta w choinki i … nietypowe drzewko, które niczym nie ujmuje świątecznej atmosfery. To ten rodzaj minimalizmu, wcale nie wieje chłodem, wręcz przeciwnie. Daje oddech, którego często brak we wnętrzach przeładowanych. Tu mamy więc i oddech i ciepło, i tradycję i nowoczesność. Bardzo fajne wnętrze, które, jak sądzę, bez większej spiny możemy odtworzyć bez napiętego do granic budżetu.

***

Home during the Christmas time is a totally different space. It is the essence of domesticity, coziness and scandinavian spirit of hygge. You simply don’t want to leave. A fluffy blanket, tons of cushions, pot of tea and a fireplace become the greatest luxury ever. By the way – aren’t they?

Dutch interior stylist and editor Kim van Rossenberg seems to agree. Her apartament is full of peace, positive vibe and stylistic ease. There is no feeling of obsessive order however all the items go together perfectly. The base is white with some drops of black and wooden and no other color accents. The interiors are defnitely minimal but not raw. There are few decoration details, some of them a bit childdish and nonchalant – like navity scene in re-used fruit box (so cute!).

The real fire and pieces od wood in the metal basket steal heart. I love also lovely wallpaper with black print and inconvenient Christmas tree. In this minimal place you can easily breath, which sometimes may be diffucult in spaces full of stuff. However it’s very warm in the same time. There is a dash of modern spirit but also love for tradition. Really great mix!

all photos from My Scandinavian Home

Mieszkanie w tym stylu? Proszę bardzo!
> biokominki
> krzesła metalowe
> poduszki skandi
> dywan 
> lampa na trójnogu
> kosze metalowe
> latarenki 

Słoiki mile widziane!

Listopad 28, 2017 Komentarze (0)

Lubię wszelkie fajne pomysły na efektowny recykling, szczególnie gdy jest efektowny i praktyczny jednocześnie.
Dziś biorę na warsztat słoik. Myślę, że to rzecz, której nie brakuje w żadnym domu. Wybierzmy najładniejsze z dostępnych, zainspirujmy się zdjęciami uroczych hand-craftów i do dzieła. Takie samodzielne tworzenie świątecznych akcentów jest świetnym sposobem na spędzenie rodzinnego wieczoru, szczególnie jeśli macie dzieciaki.

Pomysł numer jeden to słoik-lampion. Może być w wersji możliwie minimalistycznej i naturalnej  – na przykład przewiązany wstążką lub sznurkiem, dodatkiem gałązki jodłowej czy szyszki. Może też wymagać nieco więcej nakładu pracy – na przykład malowania z szablonem. Wszystko zależy od Waszych preferencji i wyobraźni.
Pomysł numer dwa to urocza dekoracja w stylu snow-ball. Do słoika wkładamy, co nam w duszy gra. Może to być kłębek waty, mały reniferek/jelonek (do nabycia na przykład w Tigerze), może – mały samochodzik z choinką na dachu, bałwanek, zasypane śniegiem drzewko.
Pomysł trzeci to po prostu słój jako wazon, albo szkło do wypełnienia czymś prostym. Może to być sznur światełek, szyszki ze spaceru po lesie, czy sosnowa gałąź. Proste, minimalistyczne, a jakie piękne!
Czwarty pomysł na słoik do słoik jako prezent. Wypełniony domowej roboty ciastkami, pralinkami lub landrynkami zachwyci nie tylko dzieciaki!

***
I love all great ideas for recycling pre-used things, especially when they’re pretty and practical in same time.
Today I would like to take a look at jar. I guess we have plenty of them in every household. All we have to do is to choose the nicest one, get inspired with lovely hand-craft photos and… do our best to follow them. Creating some Christmassy decorations can be also a brilliant idea to spent family evening at home, especially if you have kids.

The jar idea nr one is to make a lantern. It can be simple and minimal, with piece of ribbon or some branch of pine, or more advanced -when some paint and stencil are required. All depends on your imagination.
The idea nr two is to make a kind of glass ball. Just put into the jar things you like – some cotton wool, small deer, car with Christmas tree on the roof. It looks so cool this tiny winter world!
The third idea is to fill the jar with scandi-style simplicity. I mean a string of lights or some cones or a branch of pine. Simple decorations are very welcome.
And here I come with the fourth idea – how to make a jar become a Christmas gift. Just put some hand-made buscuits or chocolates or any other sweets. Decor it with ribbon and there it is – cute prsent not only for kids!

all the photos come from the Pinterest.com.

Prezentownik FIRST MINUTE!

Listopad 14, 2017 Komentarze (0)

Jeśli gorączkowe bieganie po centrach handlowych sprawia, że jest ci słabo, jeśli obawiasz się, że kurier grudniową porą to niepewna sprawa (słusznie), jeśli lubisz cieszyć się oczekiwaniem na święta w spokojnej atmosferze, połowa listopada to właściwy czas, by odpalić listy prezentowe. Ja czynię tak co roku i zawsze jestem sobie bardzo wdzięczna za ten system. Dzięki dobrej organizacji mogę nonszalancko machać nóżką przy rozpalonym kominku, słuchać świątecznej płyty Boba Dylana (najlepsza!) i sączyć grzane wino o zdecydowanie przesadzonej ilości przypraw korzennych.

Pamiętajmy jedno: prezentów nie robimy na odwal, po to by zaliczyć. Prezenty są po to, by komuś było miło, by wydał z siebie okrzyk radości, a może nawet upuścił łzę wzruszenia. A żeby tak się stało musimy się trochę nawzajem posłuchać. Dlatego słucham, przez wiele miesięcy słucham i notuję. Albo robię dyskretny wywiad. Z narzeczonym siostry. Z mamą, na temat taty. Udany prezent to nie ogromne kwoty, ale ogrom empatii i zainteresowania.

No i jeszcze jedno – filtruję to wszystko przez moje własne wyczucie estetyki. Nie ma opcji, by bliska mi osoba dostała coś, co osobiście uważam za brzydkie, źle zaprojektowane, w niespecjalnym guście. Dzięki temu mamy consensus – oni, to co chcieli, ja poczucie że nie sprzeniewierzyłam się moim zasadom. Gotowi na prezentownik 2017? 🙂

***

If vision of nervous run in shopping malls makes you sick, if you’re affraid the delivery guy would not come on time in December (well, that happens), if you like to enjoy Christmas preparation in calm and nice atmosphere, the middle of November seems to be right time to start completing the gift lists. I do it every year and I’m really grateful to myself  for this idea. Thanks to good organization I can easily relax myself in front of fireplace, have mulled wine and listen to Bob Dylan’s Christmas album.

Let’s not forget one thing: buying presents shouldn’t be done in a slapdashmanner. Presents are to make somebody feel nice, happy or even a bit moved. And to make this happen we need to listen to each other. So I do listen. I’ve listened for many months. A secret interviews may help as well – I ask my sister’s fiancee what his beloved girl dreams about recenty and mom about dad’s must-haves. Good present is not about spending much money but rather about having much interest.

And one more thing – I filtrate all the facts through my own taste. Now way some person I love may get a present which I consider ugly or poorly designed. Thanks to this we compromise  – they get what they want and I’m happy to follow my rules.
Ready for Christmas 2017 present ideas? 🙂

różowa podusia w choinki
latarenka z ptaszkami
filiżanki miętowe

oprócz tego:
książka Doroty Szelągowskiej
zapach Marca Jacobsa
biżuteria Animal Kingdom z dowolnymi zwierzątkami
peeling korzenny Organic Shop

lampka na biurko lub do szafkę nocną
gazetnik na męską prasę 
złota mapa miejsc, które podbił lub dopiero planuje 
słodka podusia nawiązująca do okazji 

oprócz tego:
płyta winylowa z nowym albumem Queens of Stone Age
skarpetki w muchomory i inne niejadalne grzyby Medicine
krem dla mężczyzn na zimę Clinique

huśtawka/hamak bo bujania się i w obłokach
siedzisko pies 

oprócz tego:
pojemnik na klocki głowa LEGO
pięknie zaprojektowana gra rodzinna RÓJ
plakat Imperium Kontratakuje (Galeria Polskiego Plakatu)
książki (MAPY to nie jest tegoroczna premiera, ale są tak piękne, że gdy zacznę studiować nie mogę się odkleić, Leśna szkoła dla każdego – nowa rzecz i fascynująca – surwiwal leśny dla młodych, cudowna odskocznia w dobie smartfonów i tabletów).

Wnętrzarskie łupy z podróży!

Listopad 2, 2017 Komentarze (0)

Każdy dobrze wie, że skąd przywieźć doskonałe wino, skąd najlepsze oliwki, sery, oliwę, gdzie można się zaopatrzyć w anyżową wódkę, a gdzie w najlepsze pralinki. Znam też ludzi, którzy mają swoje kierunki modowe, gdzie stale latają na zakupy, które maja sprawić, że będą wyglądać jak milion dolarów. A co z kierunkami wnętrzarskimi? Znacie takie? Ja owszem.

Nigdy nie zapomnę, co zachwyciło mnie najbardziej w pobycie w Danii. Nie architektura, choć piękna, nie urokliwe zakątki, choć faktycznie niezapomniane i nie krajobrazy przyrodnicze, choć zapierały dech w piersiach. W Danii straciłam serce dla kilku butików z retro-wyposażeniem wnętrz. Tam to dopiero jest raj dla wielbicieli stylu mid-century! Począwszy od mebli, przez dodatki na kolekcjach skończywszy. (I tak się zastanawiam – skąd u nich tyle tego wszystkiego? Skąd u nich ten doskonały styl? Wychodzi na to, że Skandynawowie to po prostu ludzie, którzy od wieków obcują najlepszymi projektami, więc przesiąkli nimi i już chyba nie umieją urządzić mieszkania kiepsko.)

Drugie miejsce w którym nie poprzestanę na chłonięciu pięknych widoków i zajadaniu się egzotycznymi smakołykami, to Turcja. Ach te dywany! Orientalne, kolorowe, ręcznie tkane! Na największą uwagę zasługują genialne kilimy, tak modne we wnętrzarskich realizacjach ostatnich lat. Pięknie komponują się ze stylem skandynawskim, tworząc barwny punkt na białej bazie.

Trzeci kierunek, który może w istotny sposób wzbogacić wystrój moich wnętrz to nie ciesząca się najlepszą sławą Tunezja. Widzieliście kiedyś ręcznie wytwarzaną ceramikę na tunezyjskich sukach? Ja niestety tak. Niestety dla mojego portfela. Te talerze, misy, półmiski! Nie ma dwóch identycznych!

A gdzie Wy podróżujecie, by Wasze wnętrza zachwycały?

***

Everybody knows where to go to buy the best wines, olives, cheese or chocolates. I know few people who travel many miles to get fashionable clothes and make themselves look like milion dollars. And how about searching-for-design travels? Do you know such destinations? I do!

I will never forget how amazed I was while visiting Denmark. It’s not about architecture, however it’s really impressive and it’s not about beautiful landscapes even if they are really gorgeous! I fell in love in few second-hand boutiques with some retro stuff. This is real heaven for all midcentury style lovers! (And tell me – how it’s possible that they have a great taste and simple aren’t able to create ugly interior?)

Second direction I will be always happy to choose is Turkey. And still – not only because of its natural beauty and tasty dishes. Have you seen their hand-made woolden kilims? Oh my God! I just love them. And their colorful prints compose so well with scandi white base!

Third place I would visit event now is Tunisia. I know what you can say, this destinastion doesn’t have the best opinion, but… just take a look at their pottery. I adore the unique design of all these plates, bowls  and platters. There is no same pattern!

And you – where do you go to make your home beauftiful?

 

photos from Yestersen

photos from Carpet Vista and Rug Vista.

photos from e-bay.

Trzy style idealne do przedpokoju!

Październik 27, 2017 Komentarze (0)

Przedpokój jest pierwszym pomieszczeniem, na jakie natykają się nasi goście i centrum rodzinnej logistyki. To tu co rano żegnamy się z domownikami i tu, po całym dniu powinności, rzucamy tornister/torbę z laptopem/torebkę, zrzucamy szpilki/trampki/mokasyny oraz maskę, którą mamy dla reszty świata ;). Tutaj również toczymy rozmowę z sąsiadem i podpisujemy świstek, że odebraliśmy paczkę od kuriera. Przedpokój to wrota domu. Warto zatem by był zaaranżowany funkcjonalnie, a także – pięknie i zgodnie z naszym stylem.

Powiedzmy sobie szczerze – przedpokój to nasza wizytówka. Nie każdy ma szansę wejść dalej, ale każdy, kto zadzwoni do naszych drzwi będzie mógł zobaczyć nasz przedpokój. Oczywiście nie namawiam, by cokolwiek robić dla innych, tu bardziej chodzi o to, byśmy my – właściciele – czuli się dobrze z przestrzenią, która nas definiuje i bez kompleksów otwierali drzwi każdemu, kto w nich stanie.

Dziś prezentuję trzy style, które świetnie sprawdzą się w tym niepozornym, ale jakże ważnym pomieszczeni – jasne scandi, surowy industrial i ożywczy, kolorowy eklektyzm. Ten pierwszy zachwyci wszystkich tych, którzy uwielbiają nie tylko ład w szalikach, czakach i równo powieszonych pękach kluczy, ale także – ład wizualny. Jasność, harmonią, lekkość – to cechy charakteryzujące mój kolaż.
Druga propozycja to idealna rzecz dla miłośników stylu industrialnego, loftowego, zaczerpniętego z estetyki przemysłowej: gołe żarówki na kablu, metalowa szafka, metalowy kosz na tekstylia.
Ostatni styl to radosny eklektyzm, jednak nie pozbawiony pewnej harmonii i konsekwencji w doborze dodatków. Kolory stanowią to akcent, a nie nieokiełznany miszmasz, który sprawia, że nie wiemy gdzie podziać zmęczone oczy.

***

The hallway is the first piece of our space the guests see and the center of family logistics.  Hallway is the place of everyday „goodbye” and „hello everybody” with family members, of smalltalks with neighbours and visits of delivery guys. This is a door to the main-home. That is why taking care of its functionality and beauty is absolutely necessary.

Let’s say it loudly – the hallway is our showcase. Not everybody has an opportunity to get further, but everyone will see the hallway Don’t get me wrong – I am definitely not convicing you to do anything for show. I just think it’s nice to be proud the space that defines us.

Here I come with three styles perfect for this inconspicuous however very important space. Light scandi, raw industrial and vivacious, colorful eclecitism. The first one will safisfy all who love order and harmony not only in scarfs and caps but also in look of interior. The second one is for raw looks lovers, they will surely enjoy bulbs in cable, metal cabinet, industrial basket. The last one is for those of us who can’t live without a dash of color!

ŁAWA
DYWANIKI
LUSTRO
WIESZAK
LAMPA

SZAFKI METALOWE NA BUTY
KOSZE Z POKRYWĄ
LAMPY LOFT
WIESZAK
DYWAN

KOMODY VILS
KOSZE HEIKE
DYWAN
WIESZAK